| Doskonała czerń. Czerń nocy bez księżyca, czerń ciepła, wilgotna od rosy, czerń pełna zapachów, pełna dźwięków. Czerń bezpieczna. W moim nieistniejącym ogrodzie, otulone ciemnością, drzemią stare posągi nimf o stopach skrytych w wiecznej zieleni bluszczu. W zimnym kamieniu zaklęta wieczna młodość, zamrożona nostalgia za dawno zapomnianą miłością do lasów, po których przechadzał się Dionizos. W moim nieistniejącym ogordzie cichy szmer wody płynącej z pomiędzy wypolerowanych przez czas kamieni kołysze do snu. Sennie się snuje słodka woń maciejki. Tamtędy właśnie przechadzam się ja jedyny świadek śpiącego misterium. |
--
--
In my mother's tongue it's called...Argesh..
A sa boskie. Chce wszystkie z listkami
--
--
(c)ev.
evil gets an upgrade
Фрау Мяу
﴾͡๏̯͡๏﴿
--
In my mother's tongue it's called...Argesh..
--
Eric Daoust Photographer
Gallery: [link]
--
[ www.liag.es ]
--
In my mother's tongue it's called...Argesh..
And of course, a big big thanks for the support
Atte: Mariana Palova
--
| My work is my vision, the sum of all my parts... divided |
Previous Page12Next Page